Zatrzymanemu przysługuje zażalenie do sądu. Można w nim domagać się zbadania trzech rzeczy naraz: zasadności zatrzymania, jego legalności i prawidłowości. To trzy różne pytania i warto rozdzielić je już w piśmie.
Zasadność to pytanie, czy w chwili zatrzymania istniało uzasadnione przypuszczenie popełnienia przestępstwa i czy zachodziła przesłanka, dla której wolno kogoś zatrzymać. Legalność to pytanie, czy zatrzymania dokonał uprawniony organ i w przewidzianym trybie. Prawidłowość to pytanie o sposób: czy zatrzymany został pouczony o przyczynach i o swoich prawach, czy sporządzono protokół, czy umożliwiono kontakt z adwokatem.
Zażalenie przekazuje się sądowi rejonowemu niezwłocznie i sąd rozpoznaje je również niezwłocznie. W razie uznania zatrzymania za bezzasadne albo nielegalne sąd zarządza natychmiastowe zwolnienie zatrzymanego. Przy stwierdzeniu bezzasadności, nielegalności lub nieprawidłowości sąd zawiadamia prokuratora oraz organ przełożony nad tym, który zatrzymania dokonał.
Zażalenie ma sens także wtedy, gdy zatrzymany jest już na wolności: rozstrzygnięcie sądu zostaje w aktach sprawy i jest dokumentem, na który da się później powołać.